Hubert Stolarski

Hubert Stolarski

Hubert Stolarski jest absolwentem Poznańskiej Akademii Muzycznej im. I.J. Paderewskiego w klasie prof. Ryszarda Karczykowskiego. Już na drugim roku studiów został zaproszony do gościnnej współpracy z Teatrem Wielkim w Poznaniu, gdzie miał okazję brać udział w kilku produkcjach min. „Ernani” – G.Verdiego (2009), „Mały Kominiarczyk” – B. Brittena (2010), „Hamlet” –  A. Thomas (2012).

Po ukończeniu studiów związany był z Teatrem Muzycznym w Poznaniu gdzie zaśpiewał kilka pierwszoplanowych partii operetkowych min. Alfreda z „Zemsty Nietoperza” J. Straussa, Orfeuszaz „Orfeusz w Piekle” J. Offenbacha, Kamila de Rosillon z „Wesołej Wdówce” F. Lehara. Wraz z Teatrem Muzycznym dokonał również kilku nagrań fonograficznych.

Od sezonu 2014/2015 został solistą Opery na Zamku w Szczecinie gdzie występuję śpiewając takie partię jak: Nemorino z „L’elisir D’amore” G. Donizettiego (2015), Tassilo w operetce „Hrabina Marica”  E. Kalmana (2014), Alfreda z „La Traviata” G. Verdiego (2016) czy „Quint” z „The Turn of the Screw” B. Brittena (2016).

Współpracuje również z wieloma Filharmoniami na terenie Polski gdzie do tej pory wykonał kilka recitali operowych jak i koncertów muzyki sakralnej a ważniejsze z nich to min. Nelson Messe           J. Haydn (Festiwal Jerzego Waldorffa w Radziejowicach, 2011), Carmina Burana C. Orffa (Filharmonia Narodowa w Warszawie, NOSPR Katowice, 2015)

Do ważniejszych wydarzeń zawodowych może również zaliczyć dokonanie prapremierowego nagrania opery „Zamek na Czorsztynie”  K. Kurpińskiego dla wydawnictwa DUX wraz z Sinfonią Iuventus.

Współpracował z takimi dyrygentami jak: Tadeusz Kozłowski, Jose Maria Florencio, Tadeusz Wojciechowski, Mieczysław Nowakowski, Agnieszka Nagórka, Marc Minkowski, Łukasz Borowicz, Paweł Przytocki, Jerzy Swoboda, Jerzy Wołosiuk, Marek Moś, Warcisław Kunc, Adam Klocek, Jacek Rogala, Adam Banaszak, Marcin Sompoliński i Aurelio Canonici. Jak i reżyserami:  Michał Znaniecki, Natalia Babińska, Jarosław Kilian, Ignacio Garcia, Natalia Korczakowska, Artur Hofman czy Waldemar Zawodziński.

Powrót do góry